wtorek, 30 sierpnia 2011


Katastrofalny dzień. Totalnie zaniemogłam na kręgosłup. To jedna z kilku ciemnych stron macierzyństwa. Kręgosłup w strzępach ... Choć ... zaczęłam się zastanawiać czy nie jest to jakaś obronna reakcja mojego organizmu na powrót do pracy. Psychosomatic.
Dziś rano, kiedy mogłam się jeszcze normalnie ruszać miałam przez chwilę, a może i nawet dłuższą chwilę emocję radości z powrotu w sobie. Spojrzałam na Małą, która przechodzi aktualnie trudny okres, pierwszy bunt na liście wielu, i stwierdziłam, że chętnie odetchnę. A potem gruchnęło i koniec wesołości.
Tyle na dziś. Napierdala mnie niemiłosiernie.
2 dni przed godziną 0 ... ból.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz